Światowy Dzień Oszczędzania

31 października. Światowy Dzień Oszczędzania. Wymyśliły go banki. Może w szemranych, a może w szlachetnych intencjach. Oszczędzanie ma sens.

Oszczędzanie ma sens, jeśli jest środkiem do celu, a nie celem samym w sobie, lub wynikiem tchórzostwa. Naucza o tym Jezus, gdy sługę zakopującego swe talenty nazywa złym i gnuśnym (por. Mt 25,26), albo gdy przytacza opowieść o bogatym właścicielu pola, który pracował i ciułał, a kiedy wreszcie powiedział sobie, że zacznie korzystać, zmarł (por.Łk 12,16-21).

euro

Oszczędzać oznacza nie trwonić. Nie trwonić – ale po co? Po to, by dobrze ulokować. Tak dobrze, by przyniosło owoc obfity. W końcu Ojciec każdą latorośl, która nie przynosi owocu odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy (por. J 15,2). Czyli jeśli oszczędzać, to po to, by dobrze inwestować. O tym też mówi dzisiejsze Słowo:

“kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym się tobie odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych” (Łk 14,13-14).

Pamiętajmy o tym, że ubodzy nie są błogosławieni z racji swego ubóstwa w sobie samego, lecz z tego powodu, że to ubóstwo pozorne lub przynajmniej przemijające, a ich bogactwo jest po prostu dobrze ulokowane: w Królestwie Niebieskim (por. Mt 5,3 i Łk 6,20).

FacebookTwitterGoogle+...

w

FacebookTwitter

Kategorie