John Howard Griffin, Czarny jak ja

czarny-jak-ja

Wydany w Polsce po latach od amerykańskiej premiery Czarny jak ja Johna Howarda Griffina to reporterski zapis niecodziennego eksperymentu. Autor, amerykański dziennikarz, odbywa w 1959 roku podróż po amerykańskim Południu, gdzie trwa w najlepsze segregacja rasowa. Robi to niejako w cudzej skórze – poddaje się specjalnej terapii, w wyniku której z białego przeistacza się w czarnego. Po tej przemianie staje się nikim dla białej części społeczności, doświadcza licznych upokorzeń i codziennych niewygód (jak choćby problem ze skorzystaniem z toalety, niemożność napicia się szklanki wody, czy zjedzenia czegoś w miejscach oddalonych od lokali dla kolorowych). Griffin zamierzał podjąć się chłodnego, naukowego eksperymentu, ale szybko okazuje się, że doświadcza bardzo osobiście wszystkiego, co go spotyka jako Murzyna. Do tego stopnia, że śni w nocy powtarzalny koszmar o tym, jak osaczają go nienawistnie nastawieni biali i budzi się z krzykiem.

Autor doświadcza też ogromnej solidarności i wsparcia od społeczności czarnych. Na własnej skórze przekonuje się, że wszystkie krzywdzące stereotypy przypisywane Murzynom, nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. W tym niezwykłym eksperymencie znosi różnicę między sobą a Obcym, skutecznie pozbywa się własnych nieuświadomionych uprzedzeń. [Te uprzedzenia ujawniają się w momencie spojrzenia w lustro tuż po przemianie – Griffin widzi w nim w twarz niesympatycznego faceta, pisze o swoim odbiciu w lustrze: „ten duży, łysy Murzyn (…) nie podobał mi się ani trochę”.]

Griffin po napisaniu książki pozostał wierny sprawie walki o równouprawnienie. Pomimo zakończenia eksperymentu, na zawsze już pozostał „trochę czarny”. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych na prośbę białych często pełnił rolę mediatora w zapalnych sytuacjach (podkreślał paradoksalność tej sytuacji – on, który nie znał lokalnych realiów, był pytany o to, co myślą Murzyni, tylko dlatego, że biali nie potrafili zadać takiego pytania bezpośrednio czarnym).

Bardzo polecam lekturę Czarnego jak ja – jej zasadniczą część, dziennik podróży czyta się jak powieść z dreszczykiem, natomiast epilog dostarcza sporej porcji wiedzy o długim i żmudnym procesie walki o prawa czarnych obywateli USA.

(mk)

FacebookTwitterGoogle+...

w

FacebookTwitter

Kategorie