Eleanor Catton, Wszystko, co lśni

Catton_Wszystko co lsniWszystko, co lśni autorstwa Eleanor Catton – opasłe, ponad dziewięćsetstronicowe tomiszcze – to doskonałe czytadło. Książka jest połączeniem powieści wiktoriańskiej z klasycznym kryminałem. Za sprawą popartej solidnym researchem wyobraźni autorki przenosimy się do dziewiętnastowiecznej Nowej Zelandii, w sam środek gorączki złota. Tę powieść o chimerycznej, acz przemyślanej kompozycji  zaludniają pełnokrwiści bohaterowie, których motywacje i konstrukcję psychiczną Catton z lubością poddaje analizie, dostarczając nam pełnych uroku, dość obszernych opisów. Na kartach Wszystko, co lśni poznajemy zarówno marzycieli i romantycznych awanturników, jak i statecznych mężów, w tym między innymi: okrutnego przestępcę, polityka skrywającego tajemnice, akuratnego wydawcę gazety, skrzywdzonego Chińczyka pałającego żądzą zemsty, dobrodusznego pijaczynę self-made-mana, agenta spedycyjnego o sybaryckich skłonnościach. Poznajemy też panie, tylko dwie w tym do cna zmaskulinizowanym świecie: pewną wyrachowaną damę, bezlitośnie dążącą do celu i bezpretensjonalną, nietuzinkową dziwkę.

Wszyscy zaś targani są silniejszymi lub słabszymi namiętnościami. I wszyscy zostają uwikłani w ze wszech miar skomplikowaną intrygę, której szczegóły Catton odsłania nam metodą małych kroczków, korzystając umiejętnie z zabiegu retrospekcji.

Wszystko co lśni to smakowita, wielodaniowa uczta, która zadowoli najbardziej wybrednych czytelników.

(mk)

FacebookTwitterGoogle+...

w

FacebookTwitter

Kategorie